Sonda

Czy uważa Pan/Pani, że dialog społeczny pomaga w prowadzeniu działalności gospodarczej?

Newsletter

Zapisując się do naszego newslettera otrzymasz zawsze świeże informacje.

Loża Warszawska o szansach i zagrożeniach dla przedsiębiorców z prezesem BCC

18.10.17

 

Marek Goliszewski, prezes BCC, fot. M. Szymanek
Marek Goliszewski, prezes BCC, fot. M. Szymanek
Spotkanie Loży Warszawskiej BCC, fot. M. Szymanek
Spotkanie Loży Warszawskiej BCC, fot. M. Szymanek

Gościem Loży Warszawskiej był Marek Goliszewski, prezes BCC. Spotkanie miało charakter narady konsultacyjnej. Marek Goliszewski mówił o najważniejszych szansach i zagrożeniach dla przedsiębiorców w latach 2017-2018. Członkowie Loży przedstawili swoje opinie na ten temat.

Prezes BCC omawianie szans i zagrożeń rozpoczął od nakreślenia kontekstu historycznego. - Polska w ciągu ostatnich 25 lat nie pogrążyła się w ruinie – mówił Marek Goliszewski. W tym czasie PKB wzrosło 4 razy, eksport – 10; weszliśmy do UE i NATO. Polacy zajmują też wysokie pozycje w rankingu Eurostatu sprzed dwóch lat dotyczącym pracowitości i przedsiębiorczości. Z pewnością w tym czasie pojawiało się również wiele niedociągnięć, np. przy reprywatyzacji. Sukcesy, o których mówiłem – to w większej części zasługa przedsiębiorczości Polaków. Powinniśmy to przekonanie pielęgnować i mówić o nim wszędzie, gdzie to możliwe.
Dzisiaj mamy nieco inną sytuację. Szanse, jakie się rysują, związane są np. z deklarowanym przez rząd wzrostem inwestycji do 25%, zielonym światłem dla przedsiębiorczości, czyli zapowiedzią stworzenia "Konstytucji Biznesu"

Zagrożenia mogą pojawić się w związku z wydatkowaniem pieniędzy publicznych i ingerencją państwa w działalność gospodarczą. Zagrożeniem jest również brak zaufania do państwa, jego instytucji. Niepokój rodzą wydatki, o których wiemy, czyli np. 500+, emerytury (Sejm podjął decyzję o obniżeniu wieku emerytalnego), bezpłatne leki dla ludzi powyżej 75. roku życia. OECD ostrzega - Polacy zaczynacie żyć ponad stan. Owszem, wydatki napędzają konsumpcję, ale taka polityka prowadzi do wzrostu inflacji, a to z kolei do kryzysu.

Czy czekają nas kolejne wydatki i wzrost płac? Program 500+ spowodował w zeszłym roku „wypływ” z rynku 144 tys. pracowników. W kolejnych latach ta liczba ma znacznie wzrosnąć. Brak pracowników będzie rodził konieczność podnoszenia płac tym, którzy na rynku zostaną. Przedsiębiorcy będą musieli zadać sobie pytanie: skąd wziąć środki na podwyżki płac?
Rząd chwali się spadkiem liczby bezrobotnych, wzrostem nakładów na inwestycje, dodatkowymi pieniędzmi z VAT-u i CIT-u. Ale jaka jest tego cena? Inwestycje prywatne spadły do 11% - najniżej w ciągu ostatnich 25 lat. Firmy prywatne dają 85% PKB, a firmy te przestały inwestować.

Jak pobudzić wzrost gospodarczy? Oprócz ustalenia odpowiednich paramentów ekonomicznych i finansowych, trzeba uspokoić walki polityczne i przeciwdziałać podziałom w społeczeństwie, poprawić prawo i ułożyć relacje z UE.

Jeszcze nie dzisiaj, ale za jakiś czas, rząd będzie szukał pieniędzy na wszystkie obietnice społeczne. Kontrole w firmach mogą się jeszcze bardziej nasilić – bo to jedno ze źródeł dochodów państwa. Do tego dług publiczny rośnie. Co nas czeka? Podnoszenie płac, wzrost cen, podnoszenie składek. Rząd liczy na dalsze uszczelnianie systemu podatkowego – to go uspokaja.

Trzeba zmusić rząd do uchwalenia "Konstytucji Biznesu". Te przepisy nie uzdrowią sytuacji, ale gdy pojawi się konflikt, pozwolą rozsądzić go do na rzecz przedsiębiorców. Trzeba pobudzić inwestycje prywatne, znieść pewne podatki i akcyzy, zmienić sposób dyskursu politycznego.

Co robi BCC? Organizuje swoim członkom spotkania doradcze, przekonuje ich do promowania się, stara się wymóc na rządzie nową ustawę dotyczącą zatrudniania cudzoziemców.

Członkowie Loży Warszawskiej przedstawili też swoje spostrzeżenia dotyczące szans i zagrożeń.

Jarosław Adamkiewicz, ekspert BCC ds. rynku pracy ostrzegał przez zakusami rządu ozusowania wszystkich rodzajów umów o pracę. Jako niepokojące zjawisko przytoczył wykorzystywanie przez rząd (a nie pracodawców) pieniędzy z Krajowego Funduszu Szkoleniowego. Obawy rodzi też możliwość nałożenia przez rząd podatków na usługi niematerialne.

Sylweriusz Królak, radca prawny współpracujący z BCC, przypominał, że „Konstytucja Biznesu” będzie miała rangę ustawy i nie będzie stanowiła wyroczni w interpretacji prawa.
Kaja Kwaśniewska, członkini Konwentu BCC, pytała o to, w jaki sposób podejść do pracy na rzecz przedsiębiorców, bo aktualne sposoby zawodzą.

Mirosław Zinów, prezes firmy Zino, kandydat na członka BCC, stwierdził, że przedsiębiorcy nie inwestują wówczas, gdy nie wiedzą, co robić, a taką sytuację mamy obecnie. Podkreślił też, że potrzebne jest pochylenie się nad problemami niezależnie od tego, kto rządzi.

Józef Kozioł, członek Rady Głównej BCC, apelował, by BCC pielęgnowało konstruktywne aspekty wejścia do strefy euro i przypomniał o ostatniej debacie na ten temat, która odbyła się w BCC.

Jerzy Pietrewicz, b. minister gospodarki, przedstawił swoje oczekiwania wobec BCC. Jak mówił, z powodów demograficznych, napięć na rynku pracy, jedną z najpilniejszych spraw jest ustawa dotycząca cudzoziemców. BCC mogłoby sprawować mecenat nad taką ustawą. Niepokój, według niego, budzą tendencje monopolizacyjne, szczególnie wzmacnianie spółek państwowych. Trzeba również pilnować transparentności wydatków rządu. Przestrzegał przed tym, że tylko jedna firma będzie zarządzała wodami, a to prowadzi do wzrostu cen wody. Mogą również wzrosnąć ceny energii elektrycznej – efekt ustawy o rynku mocy. Mówił również o rynku usług pocztowych.

Prezes BCC zachęcał zebranych, by zgłaszali BCC swoje uwagi i spostrzeżenia dotyczące wszelkich kwestii związanych z gospodarką czy wymiarem sprawiedliwości.

Ocena:
1 2 3 4 5