Sztuka biznesu

06.03.17

Izabela Wróblewska

Akademia Sztuki na wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych, fot. archiwum
Akademia Sztuki na wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych, fot. archiwum
Akademia Sztuki na wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych, fot. archiwum
Akademia Sztuki na wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych, fot. archiwum
Akademia Sztuki na wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych, fot. archiwum
Akademia Sztuki na wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych, fot. archiwum
Akademia Sztuki na wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych, fot. archiwum
Akademia Sztuki na wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych, fot. archiwum

Czy sztuka potrzebuje biznesu? Czy biznes może obejść się bez sztuki? Nad tymi tematami zastanawiali się ludzie nauki, artyści i przedsiębiorcy podczas Akademii Sztuki na wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych. Spotkanie otworzyli: rektor ASP prof. Piotr Kielan oraz dr hab. Agata Danielak-Kujda, Marek Woron - kanclerz Loży Dolnośląskiej BCC oraz Małgorzata Siarkiewicz – współtwórczyni klubu biznesu „Kobieta w Chmurze”. Obecni byli rektorzy wrocławskich uczelni, przedstawiciele biznesu oraz artyści – również absolwenci wrocławskiej ASP.

Karolina Miszczak, specjalista ds. inwestycji w Dzieła Sztuki Wealth Solutions opowiadała, na co należy zwracać uwagę podczas planowania własnej kolekcji. Jakie znaczenie odgrywają: talent, subiektywna ocena kolekcjonera, liczba wystaw czy prezentacji na targach – w ocenie młodych talentów.

Podczas panelu dyskusyjnego Anka Mierzejewska, znana malarka, zwracała uwagę na niezwykłą więź, jaka tworzy się między artystą a jego odbiorcą – nabywcą dzieła. - To dzięki zakupom moich prac mogę nieprzerwanie tworzyć – powiedziała.

Karolina Miszczak, tym razem z punktu widzenia kolekcjonera, podkreślała, ile radości dostarcza codzienne przebywanie z dziełem konkretnego twórcy: - Czytając o wystawach lub nagrodach, a zarazem będąc w posiadaniu dzieł tego artysty, mam wrażenie współuczestniczenia w jego emocjach i życiu – jest to naprawdę wielka przyjemność.

Piotr Szpilski, kurator w Fundacji Artystyczna Podróż Hestii, zwracał uwagę na potrzebę istnienia mecenasów sztuki, którzy nie tylko doceniają pracę artystów, stając się sponsorami wydarzeń, ale również dbają o edukację przyszłych pokoleń umożliwiając codzienny kontakt ze sztuką. - Ciekawym wyzwaniem zarówno dla przedstawicieli świata biznesu, jak i sztuki, była interpretacja raportu rocznego Grupy ERGO Hestia przez artystów – efekt zachwycił zarówno jednych jak i drugich – dodał.

To wzajemne się przenikanie sztuki i biznesu, żywe dyskusje oraz towarzyszące emocje najlepiej pokazują, że tego typu spotkania są potrzebne. Dobrze, gdy znajdują swoje miejsce w kalendarzu wydarzeń Wrocławia, który musi walczyć o swoją pozycję z Warszawą czy Krakowem.

Ocena:
1 2 3 4 5