OSTATNIE WPISY:
Koszty pracy wystrzeliły. Polska w czołówce UE, hybryda wchodzi do mainstreamu 19.08.2026 Nowy etap rozwoju Uni-logistics: otwarcie nowej siedziby w sercu Gdyni 19.08.2026 Analiza DKV Mobility dotycząca zmian cen paliw w Polsce w pierwszym półroczu 2026 roku 19.08.2026 WMS Remediacje – gdy rzeczywistość okazuje się bardziej złożona niż dokumentacja 18.08.2026 Garść aktualności od firmy Drutex 12.08.2026 Nowe wydanie biuletynu prawno-podatkowego Staniek & Partners już dostępne! 10.08.2026 Transformacja cyfrowa zaczyna się od przeglądu procesów 03.08.2026 Base Group rozwija Fabrykę Przyszłości 30.07.2026Biznes to męska gra. Biznes jest bezwzględny. Biznes nie jest dla mięczaków.
Ile takich zdań słyszymy przez całe lata? Obecny świat zmienia się jednak bardzo szybko, a wraz z nim przychodzą nowe wartości i zasady gry. Dzisiaj biznes to nadal patrzenie sobie w oczy przy stole i twarde negocjacje. To wciąż rozmowy w pięknym otoczeniu, ale wciąż z pełną świadomością wszystkich, o jakie stawki gramy. To nadal relacje, które trwają często tyle, ile trwa passa w interesach. Niezmiennie liczy się odwaga, siła charakteru, wytrwałość, niepoddawanie się, dążenie do wyznaczonego celu, umiejętność wyczucia sytuacji drugiej strony, świadomość swojej pozycji, szukanie wciąż nowych rozwiązań, rynków zbytu i partnerów do współpracy. Wciąż trafienie na uczciwego wspólnika i lojalnych pracowników to diament na pustyni.
Dzisiejszy świat interesów to jednak także świat, którego nie pamiętają nasi dziadkowie i nie wyobrażali sobie nasi pradziadkowie. Oni pływali pierwszymi statkami przez ocean, podróżowali miesiącami przez morza, narażali życie podróżując w totalnie nieznane kierunki, poznawali miejsca, których nigdy nie widzieli na żadnym zdjęciu, a co dopiero każdego dnia w internecie. Perspektywa, że wysiadają na lądzie, którego większość z ich bliskich nie będzie w stanie sobie nawet wyobrazić stawiała ich w miejscu wielkich wybranych przez los, odważnych bohaterów swoich czasów. To tam szukali nowych światów, możliwości, szans i lepszej przyszłości. W tamtym świecie dla Europejczyków Ameryka była w większości marzeniem i snem, a Chiny odległą galaktyką.
Dla obecnego obywatela zachodniego świata dostęp do praktycznie każdego kraju na świecie nie jest niewyobrażalny, choć nadal status finansowy daje lub odbiera dostępność do wielu dóbr i klas podróży. Dzisiaj młody człowiek może zrobić biznes, z którego będzie posiadał profity, nie wychodząc z domu. Czy potrzebuje tych samych cech, które były potrzebne naszym dziadkom zajmującym się handlem, ekspansją świata? Nie. Odwaga do ryzykowania życia, lęk, że nie wrócimy do domu, że nas napadną, przypilnują z towarem lub gotówką na szlaku, zabiją – nie grozi osobie połączonej z całym światem łączem internetowym. Pieniądze jednak mogą do niej płynąć wartkim strumieniem. Dzisiaj bardzo liczy się elastyczność, znajomość kultur, języków, nowej technologii, systemów i skalowania.
Pomimo tak dużej zmiany warunków i okoliczności – człowiek pozostał bardzo podobny. Ma podobne słabości, upadki, powstania. Jeżeli nie szlak i zbójnicy, to depresja i upadek sensu życia. Jak nie drapieżne zwierzę lub czarna ospa, to dwubiegunowość i kolejny rozwód. Przede wszystkim jednak ogromna samotność. Biznes to niezwykły świat, który rozumieją Ci, którzy wychowali się w jego cieniu lub budują go w wielkiej pasji w pierwszym pokoleniu. Biznes daje niezwykłą wolność. Jesteś swoim Panem. Panem swojego życia i czasu. Albo kreujesz dla siebie, albo niczym śrubka w maszynie tworzysz wykreowane przez kogoś. Ludzi biznesu nie trzeba przekonywać do jego zalet. Jest jednak wyzwanie z mówieniem prawdy o wyzwaniach. O tym, że droga na szczyt prowadzi zawsze pod górę, a na szczycie jest mało miejsca i bardzo często duża samotność. O tym, że po drodze trzeba zostawić wielu bliskich, wielu małżonków, wiele relacji, bo na Mount Everest nie wchodzi każdy. O tym, że pokazać słabość to dać wbić sobie nóż przez pracowników, przeciwników, konkurencję. Trzeba więc wciąż i niezmiennie iść przez życie w masce siłacza, a zdejmować ją tylko w zaufanym gronie – jeżeli takie istnieje. O tym, że tyle poświęceń, a ludzka zazdrość i tak często zarzuci, że na szczyt zostałeś wwieziony lub trafiłeś przez przypadek.
I kiedy już staniesz się tym doświadczonym lwem, który z bliznami kroczy przez świat – ciężko Ci uwierzyć, że ludzie jednak mogą nie być interesowni, że mogą być czyści w swoich intencjach, że prawdziwa miłość istnieje, a przyjaźń nadal tworzy wielką wartość.
Pieniądze są w życiu bardzo ważne. Dają wolność. Nie dają jednak sensu, jeżeli sam go sobie nie stworzysz. W tym wszystkim, w świecie męskiego kiedyś biznesu zaczęły wspaniale brylować kobiety. Boginie z salonów weszły na szlaki handlowe. W spodniach, z niewidoczną bronią, jaką jest inteligencja, intuicja, wielka wytrwałość, upór, odpłacenie swoją wolnością za zamknięcie w domu babek i prababek. I te piękne, wyzwolone i niezależne kobiety, aby przeżyć w tym niezwykłym świecie, posiadają to, co kiedyś było domeną mężczyzn, płacąc za to dużo wyższą cenę. Wypalenie, zatracenie lekkości i kobiecej energii, samotność. Męski świat to cel, rywalizacja, twardość. Kobiecy to piękno, lekkość, radość, spokój. I w tym wszystkim kobiety i mężczyźni mocno się zaczęli mijać. W świecie biznesu mężczyźni pragną kobiet spoza tego świata – aby przy nich poczuć lekkość, odpocząć od walki, nie konkurować. Kobiety szukają silniejszych partnerów od siebie, ale najczęściej kończą z przystojnymi, młodszymi, ale niestety słabszymi. Bo dwa rekiny biznesu pod jednym dachem to często dwa samce – walka, wspólne zmęczenie i rywalizacja. Każdy świat jednak potrzebuje równowagi. Dzisiejsze wyzwania świata biznesu to nie nowe szlaki w lesie – dzisiaj są one błyskawicą internetu i techniki.
Dzisiejsze zadanie świata biznesu to człowiek. Ten, który nie śpi o 3 nad ranem, bo budzi go kortyzol i myślenie o urzędowych wyzwaniach. Ten, który widzi spadek obrotów, a flota leasingu wymaga kolejnej raty. Ten, który analizuje na plaży, gdy wszyscy odpoczywają, czy wspólnik naprawdę mógł się tak zachować. Ten, którego żona nie rozumie, z czym się mierzy w firmie. Ten, który ma drugą kobietę, bo przy niej czuje chwilę docenienia i odprężenia, ale trzeba też wracać do żony.
Dzisiejszy biznes to też piękna kobieta. W najlepszej sukience i szpilkach, które mają zastąpić miłość i bliskość kolejnego partnera, który odszedł niespodziewanie do młodszej i mniej zajętej. To kobieta, która analizuje nad ranem, czy nie lepiej było mieć majętnego męża i urodzić dzieci, bo może byłoby trudniej, ale jakby lżej. To ta, którą stać na wszystko, a jednak tęsknym okiem spogląda z okna Mercedesa na zakochaną parę w tramwaju…
Jak dzisiejszy człowiek biznesu ma się w tym świecie uzależnienia od dopaminy, adrenaliny, kortyzolu odnaleźć? Jak zbudować spokój? Jak umieć wybrać to, co cenne, a unikać szkodliwych bodźców… jak poczuć serotoninę odpowiedzialną za poczucie szczęścia, budowanie relacji, spokój. Czy można będąc co kilka dni w innym kraju, całą dobę pod telefonem znaleźć szczęście w nudnym życiu bez szaleństwa… czy trzeba…?
Kto z nas płynie dzisiaj na statku do amerykańskiego snu biznesowego świata i zastanawia się, czy to był najlepszy kierunek? Szybcy i wściekli. Piękni i bezwzględni. Samotne i bogate.
A gdyby tak jednak usiąść wspólnie w biznesowym świecie, załadować na statek oprócz towarów, zasobów, złota – mądrość, wiedzę, więcej spokoju i rozpocząć tę wielką podróż na nowo? Będąc kobietą – nie bać się bycia delikatną i lekką w domu. To nie zabiera profesjonalizmu… Będąc mężczyzną jasno komunikować swoje potrzeby wsparcia kobiety, ale mówić to w szacunku i miłości?
Może dzisiaj odwaga nie każe nam wsiadać na statek i płynąć przez sztormy, ale mówi nam, żeby usiąść i porozmawiać, co mnie obciąża, gdzie boję się upadku, oceny ludzkiej, kompromitacji, bankructwa, spadku z wysokiej drabiny.
Podobnie, jak elementem życia jest śmierć, a jej zaakceptowanie pozwala ogromnie docenić i cieszyć się życiem – tak elementem biznesu są upadki, dzięki którym uczymy się tej gry i wciąż idziemy wyżej.
Dodaj do biznesu sens większy niż pieniądze, a przyjdą one z wielką radością właśnie do Ciebie. Biznes to podobno gra o pieniądze. Często jednak także o władzę i wolność.
Na koniec warto posłuchać powiedzenia ludzi, którzy w latach 30-tych XX wieku byli biznesmenami świata. Trumny nie mają kieszeni, ale mają mnóstwo miejsca na dobre wspomnienia. Im więcej ich zdobędziesz – tym więcej zapakujesz ze sobą. A kto w świecie biznesu chciałby podróżować w ostatnią drogę biedny? Żyjmy więc z całych sił, budujmy imperia, współpracujmy i pamiętajmy, że ostatecznie chodzi w tym wszystkim tylko o człowieka i jego szczęście. Niech nasz statek do biznesowego snu zabierze na pokład tylko tych, którzy rozumieją sens niezwykłego, choć bardzo specyficznego świata pieniądza.








