Rząd przekazał do Sejmu projekt ustawy o zmianie ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego oraz Deweloperskim Funduszu Gwarancyjnym oraz niektórych innych ustaw (nr UD 110 w Rządowym Centrum Legislacji).
Projekt dotyczy nowelizacji ustawy deweloperskiej, polegającej przede wszystkim na powołaniu tzw. Portalu DOM.
Według uzasadnienia projektowana zmiana przepisów ma stanowić uzupełnienie niedawno wprowadzonego obowiązku publikowania cen mieszkań przez deweloperów, poprzez stworzenie ogólnodostępnego portalu (prowadzonego przez Państwo) publikującego dane o cenach transakcyjnych.
W założeniu, zakres danych udostępnianych każdemu zainteresowanemu na Portalu DOM ma uniemożliwiać identyfikację konkretnych transakcji i ich stron. To absolutnie konieczne dla ochrony osób uczestniczących w transakcjach.
Transparentność cen lokali oferowanych przez deweloperów jest ważną cechą chroniącą przede wszystkim klientów (chodzi o już obowiązujące przepisy – co do zasady sensowne chociaż sformułowane niezbyt starannie, co od razu zrodziło wiele wątpliwości. Utworzenie państwowego Portalu DOM, gdzie każdy zainteresowany może uzyskiwać dane o cenach nieruchomości (zarówno z rynku pierwotnego, jak i wtórnego) i przetwarzać te dane w oparciu o wiele kryteriów to już zupełnie inny poziom komfortu. Zapewne kupujący zdobędą dzięki temu dodatkową wiedzę, co powinno pomóc im w rozsądnym wyborze lokum.
Pod tym „wierzchołkiem góry lodowej” kryje się jej mniej widoczna część. Zakres informacji, które obowiązkowo mają być przekazywane przez deweloperów, notariuszy i inne obowiązane podmioty, jest dużo szerszy, niż to, co pokaże Portal DOM. W rzeczywistości, dane (o konkretnych podmiotach i ich transakcjach) mają trafić do organów publicznych, które będą nas jeszcze dokładniej prześwietlały. Obowiązek rzetelnego raportowania jest poparty sankcjami karnymi, z karą więzienia włącznie.
System będzie finansowany z Deweloperskiego Funduszu Gwarancyjnego – tego który kilka lat temu ustawodawca forsował jako konieczną polisę ubezpieczeniową chroniącą klientów na wypadek upadłości deweloperów.
BCC argumentowało wówczas, że kwota obowiązkowej składki jest zbyt wysoka, bo nie potrzeba tylu pieniędzy i wpłynie na wzrost cen mieszkań (wzrosły). Kwota zgromadzona obecnie w DFG rzeczywiście jest nieporównywalnie wyższa od potrzeb, natomiast jej wykorzystanie na zupełnie inny cel (budowa i obsługa Portalu DOM, zamiast jako polisa chroniąca nabywców mieszkań) nie mogą zyskać pozytywnej opinii.
Marcin Nosiński, ekspert BCC ekspert BCC ds. prawa budowlanego i nieruchomości.