
Jeżeli wokół wciąż pojawiają się różnego rodzaju oszuści, to można pomyśleć, że niekoniecznie. Dzisiejszy świat pełen jest produktów, które częściej istnieją jedynie w marketingu niż w rzeczywistości. Dlatego w ATT Investments od lat powtarzamy jedną zasadę: jeśli diamentu nie można wziąć do ręki, to nie jest inwestycja, tylko obietnica. A obietnicami kapitału się nie buduje.
To zdanie może wydawać się proste, ale w rzeczywistości stanowi podstawę filozofii odpowiedzialnego inwestowania w dobra materialne, ponieważ prawdziwa wartość od zawsze miała swoją fizyczną postać. Dzisiaj, w czasach wszechobecnej cyfryzacji, wielu ludzi zaczyna ponownie dostrzegać znaczenie aktywów materialnych. Wartości, które można schować do sejfu, przekazać dzieciom, przewieźć przez granicę czy po prostu mieć pod własną kontrolą, zaczynają nabierać zupełnie nowego znaczenia. Tak jak diament, który nie potrzebuje dostępu do Internetu, nie zależy od serwerów, nie wymaga aplikacji ani loginu i nie znika czy nie staje się niedostępny po zmianie regulaminu platformy inwestycyjnej lub awarii systemu.
Dlatego w procesie edukacji naszych klientów jasno mówimy:
Diament musi być fizyczny.
To nie zapis w systemie, nie „udział”, nie certyfikat bez kamienia. Prawdziwy diament to realne dobro, które można przechować, przekazać i sprzedać. I właśnie tutaj przebiega granica pomiędzy rzeczywistą inwestycją, a jedynie marketingową narracją. Człowiek może posiadać zapis w systemie mówiący o tym, że został właścicielem czegoś, ale dopiero możliwość fizycznego dysponowania danym dobrem daje realne poczucie bezpieczeństwa.
Historia świata wielokrotnie pokazywała, że w czasach niepewności ludzie wracają do tego, co trwałe, materialne i niezależne od decyzji innych. Dlatego inwestując w diamenty, należy pamiętać o rzeczy najważniejszej, inwestujemy wyłącznie w diamenty fizyczne. Takie, które można zobaczyć, dotknąć i realnie posiadać. W świecie wielkich deklaracji i cyfrowych obietnic prawdziwa wartość wciąż wygląda bardzo klasycznie, trzeba mieć kamień w garści.
Certyfikat to nie dodatek, a fundament.
Każdy kamień powinien posiadać certyfikat wydany przez jeden z uznanych instytutów gemmologicznych (GIA, IGI, HRD). Bez tego brakuje potwierdzenia jakości, jak i wartości.
Rynek diamentów nie opiera się na domysłach ani pięknych opowieściach. Tutaj liczą się parametry, precyzja i wiarygodność. Certyfikat jest dla diamentowego inwestora tym, czym akt własności w przypadku nieruchomości. Stanowi potwierdzenie jakości kamienia, jego parametrów i autentyczności. Bez niego inwestowanie przestaje być świadomą decyzją, a zaczyna przypominać hazard.
Źródło ma znaczenie.
Rynek diamentów nie jest wolny od nieuczciwych praktyk. „Okazyjna cena” bardzo często oznacza kompromis na jakości, płynności lub autentyczności. W świecie luksusu i inwestycji okazje bardzo często stają się najdroższymi decyzjami. Doświadczeni inwestorzy wiedzą, że prawdziwa wartość rzadko kiedy idzie w parze z podejrzanie niską ceną. Diament inwestycyjny wymaga wiedzy, doświadczenia i odpowiedzialnego podejścia. Dlatego tak ważne jest, aby współpracować z partnerem, który rozumie rynek i potrafi przeprowadzić klienta przez cały proces w sposób transparentny i bezpieczny.
Transparentność ponad wszystko.
Inwestor musi wiedzieć, co kupuje, znać parametry kamienia, jego realną wartość rynkową i potencjał odsprzedaży. Brak jasnych informacji to pierwszy sygnał ostrzegawczy. Świadomy inwestor nie powinien kupować emocji ani obietnic szybkiego zysku. Powinien kupować wiedzę, bezpieczeństwo i realną wartość. Każdy szczegół ma znaczenie, ponieważ diament inwestycyjny nie jest przypadkowym produktem jubilerskim. To aktywo, które ma zachować wartość w długim terminie.
Podział kapitału zamiast złotego strzału.
Rozsądniej jest posiadać kilka mniejszych kamieni niż jeden duży. To zwiększa elastyczność i bezpieczeństwo wyjścia z inwestycji. Podejście takie wynika z doświadczenia i chłodnej analizy rynku. Dywersyfikacja od zawsze była jednym z fundamentów odpowiedzialnego inwestowania. Tak samo wygląda to w przypadku diamentów. Rozłożenie kapitału pomiędzy kilka starannie dobranych kamieni daje większą elastyczność i bezpieczeństwo niż opieranie wszystkiego na jednym aktywie.
Różnica między diamentem inwestycyjnym a jubilerskim.
Nie każdy piękny diament ma sens inwestycyjny. Liczy się nie tylko wygląd, ale parametry, płynność i popyt na rynku wtórnym. To bardzo ważna kwestia, ponieważ wiele osób utożsamia każdy diament z inwestycją. Tymczasem rynek inwestycyjny rządzi się własnymi prawami. O wartości kamienia decydują konkretne parametry oraz jego atrakcyjność dla rynku wtórnego. Samo piękno nie zawsze wystarcza.
Należy uważać na „wirtualne inwestycje”.
Cyfrowe zapisy, platformy obiecujące szybkie zyski, brak fizycznego dostępu do kamienia, to nie jest bezpieczna przystań dla kapitału. W ostatnich latach świat przyzwyczaił ludzi do tego, że niemal wszystko można kupić „online” i posiadać wyłącznie wirtualnie. Problem polega na tym, że w sytuacjach kryzysowych bardzo często okazuje się, iż prawdziwe bezpieczeństwo daje wyłącznie to, co realne i materialne. Diament od wieków był symbolem trwałości właśnie dlatego, że jego wartość nie zależy od chwilowej mody czy działania cyfrowych systemów.
Nieprzypadkowo diamenty stały się również symbolem ludzi wyjątkowych. ATT Investments, jako jedyny diamentowy partner Polskiego Komitetu Olimpijskiego, nagradzała wszystkich medalistów ostatnich letnich i zimowych Igrzysk Olimpijskich właśnie diamentami. Bo Diamenty Sportu najlepiej nagradzać diamentami. To niezwykle symboliczne połączenie. Sportowiec olimpijski przez lata poddawany jest ogromnej presji, wyrzeczeniom i pracy, której większość ludzi nigdy nie widzi. Pod ogromnym ciśnieniem kształtuje swój charakter, dokładnie tak jak diament powstaje pod ogromnym ciśnieniem w głębi ziemi. Ostatecznie pozostaje czymś trwałym, wyjątkowym i odpornym na próbę czasu.
W świecie, w którym coraz więcej rzeczy istnieje wyłącznie „na ekranie”, prawdziwa wartość zwraca się ku temu, co można wziąć w dłoń. To kapitał w najczystszej, materialnej formie. I właśnie dlatego inwestować w diamenty należy świadomie i z odpowiednim partnerem biznesowym.
Osoby, które chciałyby spotkać się z przedstawicielami ATT Investments osobiście, obejrzeć cenne kamienie na żywo oraz dowiedzieć się więcej o rynku diamentów inwestycyjnych, mogą nas spotkać na Pikniku Olimpijskim organizowany przez Polski Komitet Olimpijski, na który już teraz serdecznie zapraszamy. O diamentowych inwestycjach najlepiej rozmawia się twarzą w twarz, trzymając prawdziwą wartość w dłoni.
Autorka: Ewelina Tobiasz, prezes Zarządu ATT INVESTMANTS EUROPE
Finansistka, menedżerka i pasjonatka diamentów, absolwentka SGH na kierunku finanse i bankowość. Karierę rozpoczęła w ABG (obecnie Asseco), gdzie przeszła wszystkie szczeble od asystentki po dyrektora finansowego. Po latach intensywnej pracy w branży IT związała się z rynkiem diamentów, który połączył jej pasje: finanse, pracę z ludźmi i wyjątkowy produkt. W kolejnych latach pełniła funkcje handlowca, menedżera, dyrektora oddziału, a ostatecznie stworzyła niezależną spółkę. Jej zaangażowanie i determinacja zaowocowały licznymi wyróżnieniami, m.in. Champion Biznesu, Medal Europejski, Firma Godna Zaufania, a także współpracą z Polskim Komitetem Olimpijskim i wykładem na Giełdzie Papierów Wartościowych. Obecnie skupia się na edukacji inwestorów, podkreślając rolę diamentów jako stabilnej, transgranicznej wartości w niepewnym świecie. Prywatnie ceni sport, gotowanie i projektowanie ubrań, które często szyje sama. Jej życiowe motto to nieustanny rozwój i otwartość na nowe wyzwania. W planach ma rozwój oddziału w Marbelli oraz zdobycie licencji pilota.
Kontakt: +48 695 321 694, www.ewelinatobiasz.pl, www.att-investments.pl







