Zaliczyć semestr.

15.06.2026

Zapewne większości z Państwa słowo „semestr” kojarzy się ze szkołą, może studiami, bo na semestry dzieli się cykl szkolny czy akademicki. Tymczasem w naszej Unii semestr to – jak czytamy na stronie Rady Europejskiej – element unijnych ram zarządzania gospodarczego. Dzięki niemu państwa członkowskie dopasowują swoją politykę budżetową i gospodarczą do zasad ustalonych na szczeblu unijnym. Właśnie ukazał się „wiosenny semestr” i warto mu się przyjrzeć, szczególnie rozdziałowi o Polsce. Byśmy na koniec nie dostali pały!   

Skąd się wziął?

To w miarę nowy element, który pojawił się w 2010 roku, a był skutkiem kryzysu finansowego i gospodarczego, jaki wybuchł w 2008 roku. Tamto dość dramatyczne doświadczenie zachęciło państwa członkowskie, by zrobić coś, co pozwoli skuteczniej zarządzać gospodarką i lepiej koordynować politykę budżetową oraz społeczną. No i to „coś” to właśnie europejski semestr.

Cała procedura rozpoczyna się co roku w listopadzie, w momencie gdy Komisja Europejska publikuje tzw. jesienny pakiet. W jego skład wchodzą takie elementy jak: roczna analiza wzrostu gospodarczego, sprawozdanie w ramach mechanizmu ostrzegania, zalecenia dla strefy euro i projekt wspólnego sprawozdania o zatrudnieniu. Na początku kolejnego roku Rada czyli rządy omawiają i zatwierdzają analizy sytuacji.

Rządy państw członkowskich przygotowują w kwietniu roczne sprawozdanie z postępów pac nad zmianami, jakie powinny wdrożyć. W maju i czerwcu w ramach pakietu wiosennego Komisja Europejska publikuje sprawozdania krajowe dotyczące wszystkich państw członkowskich. Każde sprawozdanie podsumowuje sytuację budżetową danego państwa i ocenia postępy we wdrażaniu zaleceń dla poszczególnych krajów z poprzednich lat. Komisja przedstawia dalsze zalecenia czyli rekomendacje (tzw. CSR), co należy poprawić lub zmienić. I właśnie „coś” takiego pojawiło się 3 czerwca. Poznaliśmy obraz sytuacji gospodarczej i społecznej całej Wspólnoty oraz rady dla poszczególnych państw, co byłoby dobrze by zrobiły.

Pakiet wiosenny

Prezentacji „wiosennego dokumentu” dokonali: Roxana Mînzatu wiceprzewodnicząca wykonawcza Komisji Europejskiej oraz komisarz ds. praw socjalnych, umiejętności, wysokiej jakości miejsc pracy i Valdis Dombrovskis, komisarz odpowiedzialny za Gospodarkę i Produktywność; Wdrażanie i Uproszczanie. Oboje podkreślali złożoność obecnej sytuacji globalnej, która ma bezpośredni wpływ na unijną sytuację gospodarczą, a w konsekwencji i społeczną. Valdis Dombrovskis mówił: „Komisja Europejska przedstawia Pakiet Wiosenny Europejskiego Semestru 2026 w momencie głębokiej niepewności geopolitycznej i zaostrzającej się globalnej konkurencji. Gospodarka europejska nadal wykazuje odporność, zmagając się z kolejnymi kryzysami. Istnieje jednak pilna potrzeba, aby Europa podjęła działania na rzecz zwiększenia swojej konkurencyjności. Jest to niezbędne dla zapewnienia naszego długoterminowego dobrobytu i zachowania naszej strategicznej autonomii. Cena braku działania jest po prostu zbyt wysoka: Europa w opłakanym stanie, kształtowana przez wydarzenia globalne, zamiast je kształtować – to przyszłość, której nie powinniśmy akceptować”.

Z kolei Roxana Mînzatu zauważyła, że „z powodu wojny na Bliskim Wschodzie zagrożonych jest nawet 1,3 miliona miejsc pracy w Europie – szczególnie w sektorach energochłonnych. Chcę także podkreślić, że rosnące ceny energii mają negatywny wpływ na poziom dochodów gospodarstw domowych i dlatego zachęcamy rządy państw, by zastosowały kierowane środki pomocy dla rodzin, które to szczególnie dotknęło. Jednocześnie 77% firm wskazuje niedobór wykwalifikowanej kadry jako główną barierę dla inwestycji. (…) Konkurencyjność, która pozostawia nierównowagę społeczną za sobą, nie jest zrównoważoną konkurencyjnością.

I tu reprezentanci Komisji przedstawili ogólne wnioski, które można odnieść do całej Wspólnoty. Roxana Mînzatu rozwijając wątek paradoksu, jakim jest groźba utraty 1,3 miliona miejsc pracy i duże niedobory wykwalifikowanej, kadry zaproponowała trzy główne priorytety, których realizacja powinna rozwiązać problem: inwestować w ludzi, poprawiać jakość pracy i chronić poziom życia.

„Po pierwsze: Kapitał Ludzki – czyli mówiąc prościej, inwestowanie w ludzi. Ponieważ nie możemy osiągnąć żadnego z naszych celów jako Unia bez ludzi z odpowiednimi umiejętnościami, w odpowiednim miejscu i czasie. Umiejętności nie są społecznym dodatkiem do konkurencyjności. Umiejętności są konkurencyjnością!

Po drugie: Niedobór siły roboczej spowodowany złymi warunkami pracy. Nie zdołamy przyciągnąć talentów, zmniejszyć niedoborów i poprawić zarobków bez dobrych warunków pracy.

Po trzecie: Walka z kryzysem kosztów utrzymania. Te trzy priorytety wzajemnie się wzmacniają: lepsze umiejętności prowadzą do lepszej jakości pracy, a wysokiej jakości praca to najlepszy sposób na wyjście z ubóstwa”.

Z kolei Valdis Dmbrovskis wskazywał na ważne priorytety z jego „działki”. „Tegoroczne zalecenia dla państw członkowskich mają na celu wzmocnienie konkurencyjności Europy. Można je ogólnie podzielić na cztery kategorie:

Po pierwsze, zapewnienie stabilności fiskalnej. Obejmują one zalecenia dotyczące lepszego wykorzystania przeglądów wydatków, reform systemów podatkowych oraz środków mających na celu poprawę długoterminowej stabilności systemów opieki i emerytur.

Po drugie, zniwelowanie luki innowacyjnej i poprawa otoczenia biznesowego. Obejmują one uproszczenie ram regulacyjnych, poprawę dostępu do finansowania i obniżenie barier na jednolitym rynku.

Po trzecie, bezpieczeństwo energetyczne i przystępność cenowa. Wiąże się to ze wzmocnieniem przepustowości sieci i magazynowania energii w celu zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego.

Po czwarte, wzmocnienie edukacji i umiejętności obywateli przy jednoczesnej poprawie sprawiedliwości społecznej”.

Jak jest? Dobrze!

Echa części tych zaleceń znajdziemy w rozdziale dotyczącym Polski. Czyta się go, mając z tyłu głowy stary szmonces: Gdybyś miał powiedzieć jednym słowem, jak jest? Dobrze. A w dwóch słowach? Niedobrze. Zaczyna się bowiem obiecująco.

Polska ma jedną z najszybciej rozwijających się gospodarek w UE. Jej PKB wzrósł o 3,6% w 2025 r., a wzrost gospodarczy ma utrzymać się na wysokim poziomie również w 2026 r., napędzany konsumpcją prywatną i inwestycjami (w tym inwestycjami finansowanymi przez UE). Oczekuje się, że negatywny wpływ handlu na wzrost gospodarczy zmniejszy się wraz ze stopniowym wzrostem eksportu.

Presja cenowa nadal słabnie. Inflacja spadła z 3,7% w 2024 r. do 3,3% w 2025 r. Przewiduje się, że inflacja wzrośnie w 2026 r. z powodu wyższych cen energii, a w 2027 r. będzie umiarkowana.

Rynek pracy pozostaje stabilny i napięty, czyli popyt na pracowników przewyższa podaż dostępnej siły roboczej. W 2025 r. wskaźnik zatrudnienia osób w wieku 20–64 lat osiągnął 78,8%. Stopa bezrobocia pozostała na niezmienionym poziomie i wyniosła około 3% w 2025 r. (jeden z najniższych wskaźników w UE).

Dalej jest już znacznie gorzej.

Jak jest? Niedobrze.

Finanse publiczne są niezrównoważone, a Polska ma wysoki deficyt i rosnące zadłużenie. Deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych wzrósł z 6,4% PKB w 2024 r. do 7,3% PKB w 2025 r., głównie ze względu na zwiększone wydatki na ochronę socjalną i obronę. Wiosenna prognoza gospodarcza Komisji Europejskiej z 2026 r. przewiduje, że deficyt spadnie do 6,5% PKB w 2026 r. i 6,3% PKB w 2027 r. Dług publiczny osiągnął 59,7% PKB w 2025 r. i oczekuje się, że wzrośnie do 68,3% PKB w 2027 r., głównie ze względu na wysokie deficyty i prefinansowanie inwestycji wojskowych. Polska jest objęta procedurą nadmiernego deficytu (EDP) od 2024 r., z zaleceniem redukcji deficytu poniżej 3% PKB do 2028 r.

Tyle jeśli chodzi o dane makroekonomiczne. Ale jeszcze bardziej niepokojący obraz jawi się z dokumentu, gdy przechodzimy do kolejnych rozdziałów opisujących stan naszego państwa. Przedstawię kilka przykładów z dokumentu, który wszystkim zainteresowanym polecam do uważnego przestudiowania w całości. A zatem:

Mieszkalnictwo: Rynek mieszkaniowy w Polsce w ostatnich latach charakteryzował się spowolnieniem podaży mieszkań i spadkiem ich dostępności. Ceny domów i czynsze gwałtownie rosną od 2015 r. (odpowiednio o 117% i 74% – znacznie powyżej średniej UE wynoszącej 62% i 21%), szczególnie w miastach i na obszarach miejskich.

Pomimo stosunkowo wysokiej liczby ukończonych mieszkań na 1000 mieszkańców w porównaniu z innymi krajami UE, podaż mieszkań spada od 2022 r., a inwestycje w mieszkalnictwo pozostają najniższe w UE (2,2% PKB w porównaniu ze średnią UE wynoszącą 5%), a ogólna liczba mieszkań na 1000 mieszkańców jest znacznie niższa od średniej UE. Warunki mieszkaniowe pozostają trudne, z wysokim wskaźnikiem przeludnienia.

System emerytalny i starzenie się społeczeństwa: Spadająca adekwatność świadczeń emerytalnych stwarza poważne ryzyko ubóstwa wśród seniorów i wzrostu wydatków budżetowych. Polska otrzymała w 2025 r. rekomendację CSR (Country-Specific Recommendations ) mającą na celu zapewnienie adekwatności przyszłych świadczeń emerytalnych i wzmocnienie stabilności systemu emerytalnego (w tym poprzez podjęcie działań dotyczących efektywnego wieku emerytalnego i reformę preferencyjnych systemów emerytalnych), ale Polska poczyniła niewielkie postępy w realizacji tego zalecenia. Relacja przeciętnej emerytury brutto do przeciętnego wynagrodzenia spadła z 66% w 2005 r. do 55% w 2024 r.  spadek ten będzie się nasilać w nadchodzących latach. Przeciętna emerytura kobiet wynosi około dwóch trzecich emerytury mężczyzn. Wskaźnik zatrudnienia osób w wieku 55–64 lat wynosił 59% w 2024 r. (UE: 65,2%). Szczególnie niski wskaźnik zatrudnienia kobiet (48,3% w porównaniu z 59,4% w UE) odzwierciedla ich niższy ustawowy wiek emerytalny.

W dalszej części zwraca się uwagę na wielość systemów emerytalnych, które nie są zjawiskiem pożądanym. Tu wymieniony jest KRUS, specjalne programy emerytalne dla służb mundurowych oraz sędziów i prokuratorów. Dodatkowym problemem jest – zdaniem KE – wysoka liczba osób zatrudnionych na podstawie niestandardowych umów o pracę, co oznacza znaczne ryzyko niewystarczającego zabezpieczenia emerytalnego w przyszłości. Zwraca się uwagę, że osoby samozatrudnione opłacające minimalne składki, a także osoby zatrudnione na podstawie umów cywilnoprawnych, które rozpoczęły działalność zawodową po 1998 r., nie zgromadzą wystarczającego kapitału emerytalnego na emeryturę minimalną. Budżet państwa będzie zatem musiał pokryć niedobór. Z czego?

Zdrowie i opieka długoterminowa: Niezrównoważone finansowanie i nierówny dostęp do usług to główne wyzwania dla systemu opieki zdrowotnej. Wydatki na opiekę zdrowotną znacznie wzrosły w ostatnich latach, ale nadal pozostają poniżej średniej UE. Poziom finansowania osiągnął 7,1% PKB w 2023 r., w porównaniu ze średnią UE wynoszącą prawie 10%. Udział budżetu państwa w finansowaniu systemu opieki zdrowotnej rośnie, ponieważ składki na ubezpieczenie zdrowotne są niewystarczające na pokrycie wydatków, co stwarza ryzyko dla stabilności fiskalnej. Jednak te zwiększone wydatki nie poprawiły dostępności, głównie z powodu nieefektywnej alokacji zasobów.

W dokumencie zwraca się uwagę też na fakt, że wydatki na profilaktyczną opiekę zdrowotną w Polsce były jednymi z najniższych w UE w 2023 r., stanowiąc zaledwie 1,7% całkowitych wydatków na opiekę zdrowotną. A wiemy jak ważna jest profilaktyka i jak duże przynosi oszczędności.

Wspieranie wzrostu: otoczenie biznesowe: Produktywność polskich MŚP utrzymuje się na niskim poziomie (wynosząc zaledwie 68% produktywności dużych firm w 2021 r. – mediana OECD wyniosła 78%). Współpraca między firmami w Polsce jest wyjątkowo ograniczona – zaledwie 14% przedsiębiorstw angażuje się w partnerstwa strategiczne (w porównaniu z 37% w Finlandii i 25% w Niemczech).

Mniejsze firmy mają trudności z dostępem do wiedzy, technologii i doświadczenia rynkowego. Klastry i centra innowacji to szansa dla polskich firm na zwiększenie innowacyjności oraz dostęp do umiejętności i technologii, działając jako akceleratory, zapewniając MŚP dostęp do sieci doradczych, globalnych łańcuchów wartości, specjalistycznej wiedzy i wspólnych zasobów.

Instytucje wsparcia biznesu (IOB) koncentrują się jednak głównie w regionach metropolitalnych i silniejszej gospodarczo. Są one bardziej rozproszone i mają węższy zakres działania w obszarach słabszych strukturalnie (szczególnie we wschodnich regionach).

72% polskich firm doświadczyło trudności z powodu opóźnień w płatnościach w 2024 r. – to najwyższy odsetek w UE. Aby temu przeciwdziałać, Polska wprowadza Krajowy System e-Fakturowania (KSeF). Na efekty trzeba jednak poczekać.

Energia: Na koniec przytoczę trochę danych z tego obszaru, który jest bardzo przygnębiający. Polska ma najbardziej emisyjny sektor energetyczny w UE. Zniekształcenia sygnału cenowego dla elektryfikacji, wąskie gardła sieciowe, brak programu dekarbonizacji ciepłownictwa i dopłaty do węgla stanowią istotne luki w działaniach. Ponadto Polska jest jedynym państwem członkowskim, które nie przedstawiło zaktualizowanego krajowego planu w dziedzinie energii i klimatu (KPEiK), co podważa ogólne długoterminowe planowanie, koordynację i przewidywalność transformacji energetycznej i przemysłowej.

System cen energii elektrycznej w Polsce pozostaje silnie zniekształcony przez interwencje rządowe i wysoki udział paliw kopalnych w strukturze wytwarzania. Ochrona konsumentów była uzasadnionym celem krótkoterminowym, a ceny energii elektrycznej zostały zamrożone do końca września 2025 r., ale udział podatków i opłat w cenach energii elektrycznej był najwyższy w UE w pierwszej połowie 2025 r. (udział Polski wynosił około 50%, średnia UE: 28%). Opłaty te (w tym opłaty za moc, opłaty za OZE i opłaty za kogenerację) powodują przerzucanie kosztów na konsumentów, zamiast dostosowania sygnałów cenowych do priorytetów transformacji energetycznej.

Węgiel i gaz stanowiły średnio 71% produkcji energii elektrycznej w 2025 r. Drogie paliwa kopalne pozostały zatem głównym czynnikiem determinującym ceny krańcowe, podnosząc średnią hurtową cenę energii elektrycznej do 105 EUR/MWh (jednego z najwyższych w UE). Sektor górnictwa węgla kamiennego w Polsce jest silnie dotowany i absorbuje zasoby, które mogłyby zostać wykorzystane do przechodzenia na czystą energię i transformację przemysłową. Polska otrzymała CSR w celu stopniowego wycofywania dotacji do paliw kopalnych, zwłaszcza tych związanych z górnictwem. Jednak w 2025 r. rząd wydał 9 mld zł na wsparcie górnictwa węgla kamiennego w formie dotacji produkcyjnych wypłacanych trzem głównym państwowym spółkom górniczym.

To nie koniec

Na tym zakończę przytaczanie naprawdę niepokojących informacji. A jest ich dużo więcej. Odnoszą się do edukacji, pomijającej kierunki rozwoju cywilizacji, słabego systemu uczenia się przez całe życie, mamy niski poziom umiejętności podstawowych wśród uczniów, brak dobrze przygotowanych do pracy nauczycieli, niski poziom integracji uczniów ze środowisk migracyjnych.

Proszę wybaczyć takie twarde lądowanie, ale chyba lepiej nie poprzestać na hasłach typu: Polska w G20, Polska liderem wzrostu, Polska coraz bardziej atrakcyjnym krajem do życia, etc. Warto z troską przeanalizować wiosenny semestr, wziąć do serca rekomendacje i starać się je wdrażać. Do tego oczywiście potrzebna jest wola polityczna i odwaga. Tymczasem przed nami kolejne wybory i jest uzasadniona obawa, że znowu będziemy odkładać niepopularne, a konieczne zmiany na później. Tylko, że kiedyś będzie już za późno i nie „zaliczymy semestru zostając w tej samej klasie na drugi rok”.  To tylko symboliczne porównanie, ale może łatwiej się zapamięta, które lekcje trzeba w końcu odrobić.

Maciej Zakrocki

COPYRIGHTS BCC
CREATED BY 2SIDES.PL