29 lipca 2026 r. w centrum prasowym PAP w Warszawie odbyła się debata pt.: „Druga transza samolotów bojowych dla RP: zdolności, pieniądze, przemysł”, zorganizowana przez Business Centre Club. BCC zdecydował się na stworzenie takiej platformy do dyskusji po tym, jak w czerwcu skierował odezwę do najważniejszych osób w państwie w sprawie struktury zakupu kolejnej transzy samolotów, po dostarczeniu F35 z obecnego kontraktu.
We wspomnianej odezwie eksperci BCC skupili się na kilku podstawowych kwestiach: dywersyfikacji posiadanego rodzaju maszyn ze względu na ich przeznaczenie do różnych działań, dostępności (niezawodności) sprzętu oraz uwzględnieniu w kolejnym kontakcie zakupowym udziału polskiego przemysłu, co pozwoliłoby pobudzić go technologicznie. Tych wymagań, zdaniem ekspertów BCC, F35 nie spełniają – stąd potrzeba dyskusji, biorąc pod uwagę wielkość kontraktu i długofalowe skutki wojskowe i gospodarcze, jakie będzie rodzić.
W debacie w centrum prasowym PAP wzięli udział:
- Mjr (rez.) pilot Robert Gałązka – instruktor, ekspert w zakresie lotnictwa wojskowego, natowski mission commander z uprawnieniami do dowodzenia połączonymi oddziałami sojuszniczymi
- Paweł Wojciechowski – ekonomista, menadżer, nauczyciel akademicki, urzędnik państwowy i dyplomata, były minister finansów, główny ekonomista Business Centre Club
- Przemysław Krych – przedsiębiorca, inwestor, filantrop, działacz opozycji antykomunistycznej, założyciel Cornerstone Investment Management
- Michał Szczerba – polityk, samorządowiec, poseł na Sejm VI, VII, VIII, IX i X kadencji, poseł do Parlamentu Europejskiego X kadencji
- Krzysztof Bosak, polityk, wicemarszałek Sejmu RP, poseł na Sejm V, IX i X kadencji
Podczas debaty mjr Robert Gałązka mówił, powołując się na doświadczenia z wojny w Ukrainie, iż Polska na swoi terytorium musi sobie zapewnić dominację w powietrzu, by umożliwić siłom lądowym swobodne działanie. Niezbędne do tego są samoloty myśliwskie.
– Mamy F16, teraz także F35, czyli platformy wielozadaniowe. Co to znaczy? Są jak scyzoryk szwajcarski, który może pełnić wiele funkcji. Także samolotu myśliwskiego, ale będzie w gorszej sytuacji w konfrontacji z wyspecjalizowana maszyną i generalnie przegra z nią. A Federacja Rosyjska ma takie wyspecjalizowane platformy.
Dodał, że samolotami myśliwskimi – obok wielozadaniowych – dysponują np. Niemcy czy Wielka Brytania i takowe powinna mieć też Polska. Zwłaszcza, że nie mamy tzw. głębi operacyjnej, czyli zagrożenie znajduje się bezpośrednio na naszej granicy, a ta jest zaledwie 150 km od stolicy.
Drugi typ samolotu, który winien uzupełnić obecną flotę F16 i F35, to maszyny wsparcia wojsk lądowych (myśliwce walczą w powietrzu, samoloty wsparcia atakują cele naziemne). Taki samolot powinien być tanią platformą z możliwość przenoszenia taniego uzbrojenia i z racji swych zadań – poddźwiękową.
Prof. Paweł Wojciechowski, główny ekonomista Business Centre Club, podczas debaty zwracał z kolei uwagę na to, by zakupy sprzętu dla armii pobudzały polską gospodarkę.
– Wartość dodana tworzy się tam, gdzie powstają innowacje, technologie, gdy zwiększamy poziom naszej suwerenności technologicznej. Niestety, ta wartość dodana dotąd nam uciekała. A bez wzrostu PKB nie utrzymamy wydatków na obronność na potrzebnym poziomie, bo musimy pamiętać, iż trzeba będzie finansować nie tylko zakupy, ale i późniejsze utrzymanie coraz liczniejszego i bardziej zaawansowanego sprzętu – powiedział prof. Wojciechowski.
Zauważył, że polski przemysł bardzo mało, na tle innych krajów, wydaje na badania. Dlatego, zdaniem prof. Wojciechowskiego, pieniądze na obronność „powinny być wydawane inteligentnie”, czyli tak, by uzyskać nie tylko efekt militarny, ale i gospodarczo-technologiczny.
Przemysław Krych przypomniał ogólnonarodową dyskusję, gdy dwie dekady temu Polska zamawiała F16. Zakup miał mieć duży wpływ na gospodarkę, efekty odbiegały od oczekiwań i z tego powinniśmy wyciągnąć teraz lekcję jeśli chcemy zaangażować w projekt polskich przedsiębiorców.
– To bardzo ważna debata, dziękuję, że zostałem na nią zaproszony. Ostatnie zdanie, gdy chodzi o zakupy, powinni mieć wojskowi – powiedział Michał Szczerba. Zgodził się z prof. Pawłem Wojciechowskim co do znaczenia, jakie ma wykorzystanie przez Polskę SAFE. Dodał, że pojawią się w kolejnych latach, nie dyskutowane jeszcze w Polsce szerzej, następne możliwości finansowania wydatków na obronność, jak fundusz konkurencyjności. – Chciałbym, byśmy rozmawiali o przemyśle obronnym w kontekście wyzwań geopolitycznych. Nie możemy być naiwni – stwierdził.
Krzysztof Bosak zwrócił uwagę, iż w dyskusjach politycznych nie porusza się wielu kwestii związanych z obronnością, które są mniej medialne, jak np. obiekty do garażowania sprzętu czy potrzeba wykształcenia kadry do jego obsługi technicznej.
Na koniec debaty główny ekonomista BCC powiedział, że prędzej czy później pojawi się w przestrzeni publicznej pytanie, po co wydajemy aż tyle na armię, skoro są inne problem społeczne. – Dlatego, poza celami wojskowymi tych wydatków, tak ważne są ich efekty ekonomiczne dla polskiej gospodarki – stwierdził prof. Paweł Wojciechowski.



















