12 sierpnia Kancelaria Prezydenta spotkała się z przedstawicielami różnych organizacji w sprawie nowelizacji Ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Z Business Centre Club obecni byli: Mateusz Pazdan – ekspert ds. Suplementów Diety, Żywności Wzbogaconej i Funkcjonalnej oraz doradca prawny BCC adw. Bartłomiej Trętowski.
Prace parlamentarne nad ustawą, zwaną potocznie lex szarlatan, skończyły się 31 lipca. Prezydent RP ma na swą decyzję 21 dni.
Spotkaniu przewodniczył Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki. Celem było wysłuchanie różnych stanowisk i argumentów dotyczących nowych rozwiązań oraz ich możliwych konsekwencji dla pacjentów, podmiotów działających na rynku oraz systemu ochrony zdrowia. Dyskusja dotyczyła zarówno potrzeby skuteczniejszego przeciwdziałania szczególnie niebezpiecznym praktykom pseudomedycznym, jak i zakresu nowych kompetencji przyznawanych Rzecznikowi Praw Pacjenta.
BCC zasadniczo popiera projekt nowelizacji ustawy o prawach pacjenta, która ma na celu ochronę zdrowia i życia obywateli przed niebezpiecznymi praktykami pseudomedycznymi oraz dezinformacją medyczną w Internecie. Ale obawy w związku z konkretnymi zapisami zgłaszają producenci suplementów i branża beauty.
– Prawo musi chronić Polaków przed pseudomedycyną, ale jednocześnie chronić i wspierać rzetelną edukację o żywieniu, sporcie i odpowiedzialnej suplementacji – mówi Mateusz Pazdan, ekspert BCC ds. Suplementów Diety, Żywności Wzbogaconej i Funkcjonalnej.
Ustawa znacząco rozszerza kompetencje Rzecznika Praw Pacjenta. Będzie on mógł m.in. wydawać decyzje nakazujące natychmiastowe zaprzestanie określonych działań jeszcze przed zakończeniem postępowania, publikować publiczne ostrzeżenia oraz nakładać kary: do 1 mln zł za naruszanie zbiorowych praw pacjentów.
– W dyskusji przedstawiano zarówno argumenty przemawiające za potrzebą wyposażenia Rzecznika w skuteczne instrumenty szybkiej ochrony pacjentów, jak i wątpliwości dotyczące zakresu ingerencji organu administracji w działalność osób i przedsiębiorców – mówi Mateusz Pazdan.
Dodaje, że wątpliwości dotyczą tego, jak będą interpretowane pojęcia „aktualnej wiedzy medycznej” i „wprowadzania w błąd”. W toku konsultacji wskazywano na znaczący możliwy efekt mrożący dla części edukacji zdrowotnej i debaty naukowej, zwłaszcza gdy dowody są niejednoznaczne lub szybko się zmieniają. Ma to znaczenie, ponieważ część metod komplementarnych ma potwierdzenie w analizach i wytycznych instytucji naukowych.











