Komentarz do ogłoszenia przez Rząd zmian podatkowych

20.08.2026

Zapowiedziany przez rząd pakiet podatkowy należy oceniać jako całość, a nie wyłącznie przez pryzmat zmiany w PIT korzystnej dla wybranej grupy obywateli. Podniesienie pierwszego progu ze 120 do 130 tys. zł oraz wprowadzenie stawki 24 proc. dla dochodów od 130 do 150 tys. zł to po raz kolejny komplikowanie systemu podatkowego, a nie jego grutowna reforma o którą przedsiębiorcy apelują od wielu lat. Skala korekty jest jednak niewielka wobec wzrostu wynagrodzeń i wieloletniego braku waloryzacji progów. Maksymalna korzyść wyniesie 3600 zł rocznie. Nie jest to zasadnicza obniżka podatków, lecz częściowe ograniczenie skutków inflacyjnego przesuwania podatników do wyższej stawki. A dodatkowo, niestety nadal nie widać żadnej szerszej strategii w budowaniu systemu podatkowego na miarę potrzeb i wyzwań naszej gospodarki i społeczeństwa.

Równocześnie koszt tej ulgi ma zostać przerzucony na przedsiębiorców. Podwyższenie CIT z 19 do 22 proc. dla firm osiągających ponad 50 mln euro przychodów oznacza wzrost stawki o blisko 16 proc. Warto podkreślić, że podwyżka podatków obejmie wiele Polskich, rodzinnych średniej wielkości firmy, a nie tylko wielkie korporacje. Mniej środków pozostanie na inwestycje, innowacje i wynagrodzenia, a Polska wyśle inwestorom sygnał, że warunki prowadzenia biznesu mogą być pogarszane z niewielkim wyprzedzeniem czasowym.

Jeszcze bardziej niepokojące jest ośmiokrotne obniżenie limitu przychodów uprawniającego do ryczałtu – z 2 mln euro do 250 tys. euro. Nie jest to zmiana wymierzona w korporacje, lecz w małych i średnich przedsiębiorców. Wielu będzie musiało zmienić formę opodatkowania, prowadzić bardziej złożone rozliczenia i ponieść wyższe koszty obsługi. Warto podkreślić, że powrót do historycznego limitu 250 tys. Euro w żaden sposób nie uwzględnia inflacji, która przecież w ostatnich latach była wysoka.

Najpoważniejszym problemem pozostaje sposób wprowadzania zmian. To Rząd zobowiązał się do minimum sześciomiesięcznego vacatio legis dla zmian podatkowych. Jeżeli niekorzystne regulacje mają obowiązywać od 1 stycznia 2027 r., obietnica ta po raz kolejny nie zostanie dotrzymana. Przedsiębiorcy potrzebują przewidywalności równie mocno jak rozsądnych stawek. Bez stabilnego prawa nie da się planować inwestycji, budżetów ani zatrudnienia. Pakiet może być neutralny dla budżetu państwa, ale z pewnością nie będzie neutralny dla gospodarki i przedsiębiorców.

Michał Borowski, ekspert BCC ds. podatków, przewodniczący Komisji Podatkowej BCC a także minister ds. Podatków w Gospodarczym Gabinecie Cieni BCC:

COPYRIGHTS BCC
CREATED BY 2SIDES.PL