Ruszył europejski wyścig o gigafabryki sztucznej inteligencji — wielkoskalowe centra obliczeniowe projektowane specjalnie do trenowania najbardziej zaawansowanych modeli AI. To nie kolejny superkomputer: każda z czterech średnich gigafabryk ma mieć moc obliczeniową co najmniej trzykrotnie większą niż JUPITER, największy dziś europejski superkomputer. Przetarg o wartości ponad 30 mld euro prowadzi EuroHPC Joint Undertaking — wspólne przedsięwzięcie UE i państw członkowskich koordynujące europejską infrastrukturę superkomputerową (od 2026 r. także gigafabryki AI). Wsparcie ze środków publicznych dostanie 7 obiektów (3 duże, 4 średnie), które otrzymają zamówienia na moc obliczeniową. Oferty trzeba złożyć do 12 listopada 2026 r., rozstrzygnięcie przetargu zaplanowano na początek 2027 r., a pierwsza faza (w przypadku polskiej Gigafabryki 25 tysięcy odpowiedników GPU H100) ma ruszyć w ciągu 18 miesięcy.
Model jest nowatorski: państwo nie buduje, lecz gwarantuje popyt. Infrastrukturę projektują, finansują i budują komercyjne konsorcja — bez dotacji na budowę; całą inwestycję (ok. 3 mld euro) muszą pokryć prywatnie. Sektor publiczny wchodzi po stronie popytu: gwarantuje zakup mocy obliczeniowej przez pierwsze 5 lat, do kwoty stanowiącej równowartość 34% kosztów inwestycji w IT, w połowie z budżetu UE i budżetu państwa. Aby konsorcjum z Polski mogło ubiegać się o zamówienia dla gigafabryki AI na terenie Polski, państwo polskie musi włożyć swój wkład finansowy. Zabezpieczyła go uchwała Rady Ministrów z 14 lipca 2026 r. Finansowanie to jednak nie wszystko. Koordynator konsorcjum i operator centrum danych muszą mieć siedzibę i kontrolę kapitałową w UE. Za to wypłacalny klient publiczny od pierwszego dnia obniża ryzyko i ułatwia rozmowy z bankami. Prace resortu cyfryzacji wspiera merytorycznie Instytut Łączności–PIB poprzez działające w jego strukturze Biuro Projektów Inwestycyjnych w Dziedzinie Nowych Technologii, którym mam przyjemność kierować.
Dla biznesu kluczowa jest sprzedaż mocy obliczeniowej. Poza gwarantowanym popytem publicznym pozostałą część można oferować rynkowo. Najczęściej wymienia się pięć grup odbiorców: globalnych hyperscalerów, sektor obronny, ochronę zdrowia, spółki Skarbu Państwa i szeroki biznes. Polską pozycję wzmacnia deklaracja zakupu mocy z krajowej gigafabryki złożona także przez Węgry, Słowację, Chorwację i Litwę. Atutami Polski są centralne położenie w regionie Europy Środkowo-Wschodniej i Trójmorza, największy rynek w tej części Europy oraz silny sektor IT.
Krzysztof Szubert
ekspert BCC i członek Gabinetu Cieni BCC







