Projekt nadal ewoluuje. Dyskusja podczas posiedzenia Prezydium Trójstronnego Zespołu do Spraw Ochrony Zdrowia nie potwierdza, że mamy już gotową reformę. Przeciwnie – liczba doprecyzowań dotyczących 1/2 etatu, 2 etatów, dyżurów, limitów wynagrodzeń, wyjątków czy okresów przejściowych pokazuje, że pierwotne rozwiązania wymagały korekty – mówi Michał Modro, ekspert Business Centre Club ds. ochrony zdrowia.
Jednym z głównych tematów ostatniego posiedzenia było przygotowanie do zbierania danych o wynagrodzeniach personelu medycznego za październik 2026 r. Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) przedstawiła założenia procesu raportowania, a NFZ omawiał kwestie związane ze zbieraniem danych o czasie pracy personelu medycznego. Celem jest przede wszystkim eliminowanie wielokrotnego wykazywania tej samej osoby oraz uzyskanie rzeczywistego obrazu kosztów pracy w systemie.
– Z punktu widzenia praktycznego kluczowe będzie jednak nie samo zebranie danych, lecz ich porównywalność: inne mechanizmy wynagradzania występują przy umowie o pracę, inne przy kontrakcie, samozatrudnieniu, dyżurze, dodatkach funkcyjnych czy dodatkowym wynagrodzeniu za świadczenia wymagające szczególnych kwalifikacji – podkreśla Michał Modro.
Z przedstawionych podczas spotkania informacji wynika, że pierwotne założenia projektu ustawy zostały w szeregu miejsc doprecyzowane lub zmodyfikowane. – Jest to istotne, ponieważ pierwotny projekt zakładał m.in. maksymalnie dwa etaty, co najmniej 1/2 etatu w określonych przypadkach, obowiązek bezpośredniej umowy ze świadczeniodawcą oraz ograniczenia wynagrodzeń – mówi Michał Modro.
I tak m.in.:
- limit czasu pracy – doprecyzowano sposób rozumienia wymiaru czasu pracy oraz objęcie regulacją także osób wykonujących świadczenia w formule samozatrudnienia/umów cywilnoprawnych;
- zasada dwóch etatów nie ma być traktowana całkowicie mechanicznie; projekt przewiduje ścieżki odstępstw służące zabezpieczeniu dostępności świadczeń;
- zasada minimum 1/2 etatu została doprecyzowana. Nie powinna prowadzić do wymuszania 1/2 etatu tam, gdzie charakter lub zakres świadczeń wynikający z umowy z NFZ uzasadnia mniejszy wymiar;
- przewidziano wyjątki dotyczące m.in. dyżurów oraz sytuacji wymagających zabezpieczenia świadczeń; dyskutowano również problem wykonywania planowych świadczeń w czasie dyżuru;
- ograniczenia mają być w większym stopniu kierowane do osób bezpośrednio uczestniczących w udzielaniu świadczeń pacjentom, aby regulacja nie obejmowała automatycznie każdego przypadku zatrudnienia w podmiocie;
- doprecyzowano wymagania dotyczące treści umów z personelem medycznym;
- dyskutowano mechanizm limitowania wynagrodzeń: przy jednym pełnym wymiarze punktem odniesienia jest 8-krotność minimalnego wynagrodzenia, a przy przewidzianych dodatkowych zadaniach i dodatkach możliwy byłby poziom do 12-krotności; całkowity limit przy maksymalnym wymiarze pracy pozostaje powiązany z 16-krotnością wynagrodzenia minimalnego. Taki kierunek wyjaśniało również wcześniej Ministerstwo Zdrowia.
- doprecyzowywano kwestie weryfikacji stosowania standardu rachunku kosztów przez AOTMiT; potrzeba takiego mechanizmu jest jednym z oficjalnych celów projektu ustawy.
- zmiana konstrukcji przepisów przejściowych: 30 dni na wejście nowych zasad oraz dłuższy – 12-miesięczny – okres dostosowawczy dla istniejących relacji umownych, podczas gdy nowe umowy miałyby już podlegać nowym zasadom. Z tym, że to na razie ustalenia robocze.
– Polska pozostaje systemem z ograniczoną liczbą części grup personelu medycznego, dlatego zbyt sztywne ograniczenie możliwości pracy w kilku podmiotach może w niektórych regionach pogorszyć dostępność, zamiast ją poprawić. Sam rząd uzasadnia projekt właśnie niedoborem kadr medycznych – zauważa Michał Modro.







